Golden retriever Sparrow (HOT STUFF Pasada) urodzony 17.05.2007 roku jest z nami od 08.03 2009 roku. Niestety nie mieliśmy szans widzieć jak podrasta, bo trafił do nas w wieku ponad 1,5 roku. Sparrow jest psiakiem pochodzącym z adopcji, gdyż jego wcześniejsi właściciele postanowili go oddać... Odebraliśmy go z Bydgoszczy, gdzie przebywał jeden dzień u naszych znajomych i zabraliśmy go do nas do Krakowa. Gdy przyjechał nie był osowiały ani smutny. Od razu stał się wesołym psem. Zdecydowaliśmy się na kastrację, ponieważ miał przebywać cały czas z sunią, operację miał zrobioną przed trafieniem do nas i niestety dochodził do siebie dłużej niż powinien i rana nie wyglądała zbyt ładnie. Jednak jak już doszedł do siebie (a przez ten czas zdążył poznać dość dobrze naszego weterynarza) bardzo szybko zaprzyjaźnił się z Mynią. Sparrow od początku próbował się do niej przytulać, obserwował, co robi i naśladował ją. Zresztą zaraz jak do nas trafił chciał być cały czas przytulany, przychodził i wtulał się w któreś z nas, a jaką radość sprawiły mu nowe zabawki. Do nas też należało nauczenie go pływackich umiejętności, ale jak na razie tylko raz udało mu się popłynąć, zdecydowanie bardziej preferuje zabawy w błotku, taplanie się ile wlezie. Szybko przejął od Myni jej domowe zwyczaje i wyleguje się na kanapach oraz sypia w nogach lóżka. Wymaga jednak dużo pracy, gdyż nie był on przyzwyczajony prawie do niczego, na spacerach bał się różnych obiektów i odgłosów, na początku potrafił z trwogą spoglądać na rosnącą nad nim brzozę. Teraz jest trochę lepiej, ale nadal nad nim pracujemy.
Z całą pewnością nie był w młodości zbytnio socjalizowany, czego braki wychodzą teraz.
Sparrow jest według mnie bardzo ładnym psem, spokojnym i pogodnym. Jest wyjątkowy i ma też coś wyjątkowego a mianowicie irokeza, z którym się już urodził. Jak idziemy ulicą to wzbudza tym swoim naturalnym uczesaniem sensacje;-)Bardzo lubi się bawić i dokazuje razem z Mynia, biegają razem z patyczkami i innymi aportami. Od początku fascynował go niesamowicie nasz szynszyl, w którego potrafi się tak długo wpatrywać, aż gryzoń do niego przybiegnie. Od kiedy u moich rodziców pojawiła się mała Kropka Sparrow od początku się nią opiekował, bawił i robił to tak delikatnie, żeby nie zrobić małej krzywdy. Poza tym tak jak ja jestem ukochaną Pańcią Myni tak Sparrowa ukochanym Pańciem jest Rafał, a ja jestem osobą od przytulania i dawania karmy Sparrow odkąd jest u nas ma swoje posłanie, za którym przepada, przenosi je ze sobą z pokoju do pokoju, w ogóle lubi dużo rzeczy nosić w pycholku. Jest kochanym psiakiem, który okazuje nam swoją miłość na każdym kroku.
. |